Na ile oceniasz mojego bloga ?!

niedziela, 20 października 2013

Rozdział 23

- do cholery jasnej !!! gdzie mamy iść teraz ? - spytał Justin Scootera na lotnisku ?
- nie wiem - powiedział Scooter rozglądając się i drapiąc po głowie
- kurwa Scooter jak to nie wiesz ?
* uwaga uwag za minute odlatuje samolot z Los Angeles do Katowic * powiedziała przez mikrofon pani stojąca przy jednym z wejść , i zaczęła odchodzić widząc , że chyba już nikt nie przyjdzie . Justin chwycił walizkę i zaczął biec krzycząc
- jeszcze my , proszę czekać !!!
pani spojrzała się za siebie i zobaczyła pędzącego Justina a już za nim Scootera
- jeszcze my - powiedział zdyszany Justin pochylając się i trzymając ręce na kolanach ze zmęczenia
-ok idźcie szybko , macie szczęście
-dziękuje - powiedział Scooter za Justina który zgubił swoje maniery i juz szedł przez tunel do samolotu
- Jakie mamy miejsca ?
-122 i 123 - odpowiedział Scooter na pytanie Justina
- hmmmm 99 ....... 119 ....... 122 i 123 ok są - krzyknął Justin pokazując na miejsca
usiedli wygodnie i samolot od razu zaczął startować . Siedzieli nic nie mówiąc . Nagle Justin uśmiechnął się nie wiadomo dlaczego . Scooter spytał :
- co jest ?
- a ty wiesz , że pierwszy raz od tylu lat nie lecę prywatnym samolotem
- heheehe ja też 
- jesteś gotowy na spotkanie z nią ?  - spytał Scooter zmieniając temat
- pewnie już chciałbym mieć ją w ramionach ............ ej a tak wgl to gdzie ona bd mieszkać ? - zapytał Justin po czym łobuzersko się uśmiechnął
- nawet o tym nie myśl - powiedział od razu Scooter - zamieszka ze mną i Bellą ( dziewczyną Scootera )
- rozwiałeś moja marzenia - powiedział Justin po czym od razu zaczęli się śmiać na głos
- panie Bieber i pani Brown - usłyszeli miły głos kobiety podchodzącej do nich - czy mogli by panowie troszkę ciszej ? inni pasażerowie nie muszą przecież chcieć was słuchać
- przepraszamy - powiedzieli razem zgonie



A więc macie tutaj bardzo , bardzo , bardzo krótki rozdział :c mam nadzieje , że za niedługo dam wam normalny :*****

środa, 2 października 2013

Rozdział 22

'' Jeszcze niech mnie ktoś inny wkurwi i będę już na skraju wyczerpania '' pomyślała Natalia siedząc na krawężniku koło jakiego domu .
- nie mam zamiaru dzisiaj widzieć Kingi - powiedziała sama do siebie - zadzwonię do Ali i powiem jej żeby przyjechała pod biedronkę
I wyciągnęła z torby swój telefon i wybiła numer Alicji .
*Los Angeles ( z strony Justina )
- Dzień Dobry w czym mogę pomóc ? - spytała się miła pani po drugie stronie słuchawki
- dzień dobry potrzebuje bilet do Polski na jak najszybciej
- a gdzie dokładnie ?
- z Los Angeles do Katowic są jeszcze wolne miejsca na dziś ?
- tak ale samolot odlatuje za 45 minut musiałby się pan pośpieszyć
- dobrze proszę zrobić rezerwację na nazwisko Bieber
- naprawdę Justin Bieber ?
- tak . Dowidzenia
Justin czekał na odpowiedź ale w zamian dostał tylko wielki pisk w słuchawce dlatego się rozłączył . Wbiegł szybko po schodach i wszedł do pokoju . Wyciągnął wielką walizkę spod łóżka po czym położył ja na nim , otworzył i zaczął do niej wrzucać ciuchy i buty . Wziął ją do ręki i szybko zbiegł na dół , po czym wyszedł z domu , i wsiadł do auta rzucając walizkę na tylne siedzenie usiadł na miejsce i odpalił auto . Nagle zobaczył stojącego w bramie Scootera  z walizką w ręku . Scooter kierował się w stronę jego auta , otworzył drzwi wrzucił walizkę na tylne siedzenie po czym zdyszany powiedział do Justina :
- myślałem , że już nie zdążę huuuuuuuuuuu
- co ? co ty ?
- muszę zebrać parę podpisów od jej rodziców
Justin uśmiechnął się łobuzersko po czym powiedział - wiesz , że jesteś Bogiem ?
- taaa to wiem a teraz jedź bo się spóźnimy mamy jeszcze tylko 20 minut
- ok
i Justin odpalił silnik i z piskiem opon jechał w stronę lotniska



A więc kolejny krótki rozdział . Żeby nie było musiałam pozamiatać cały dom , pomyć naczynia żeby go napisać i do tego ciągle mi ktoś przeszkadzał !!!