Na ile oceniasz mojego bloga ?!

środa, 2 października 2013

Rozdział 22

'' Jeszcze niech mnie ktoś inny wkurwi i będę już na skraju wyczerpania '' pomyślała Natalia siedząc na krawężniku koło jakiego domu .
- nie mam zamiaru dzisiaj widzieć Kingi - powiedziała sama do siebie - zadzwonię do Ali i powiem jej żeby przyjechała pod biedronkę
I wyciągnęła z torby swój telefon i wybiła numer Alicji .
*Los Angeles ( z strony Justina )
- Dzień Dobry w czym mogę pomóc ? - spytała się miła pani po drugie stronie słuchawki
- dzień dobry potrzebuje bilet do Polski na jak najszybciej
- a gdzie dokładnie ?
- z Los Angeles do Katowic są jeszcze wolne miejsca na dziś ?
- tak ale samolot odlatuje za 45 minut musiałby się pan pośpieszyć
- dobrze proszę zrobić rezerwację na nazwisko Bieber
- naprawdę Justin Bieber ?
- tak . Dowidzenia
Justin czekał na odpowiedź ale w zamian dostał tylko wielki pisk w słuchawce dlatego się rozłączył . Wbiegł szybko po schodach i wszedł do pokoju . Wyciągnął wielką walizkę spod łóżka po czym położył ja na nim , otworzył i zaczął do niej wrzucać ciuchy i buty . Wziął ją do ręki i szybko zbiegł na dół , po czym wyszedł z domu , i wsiadł do auta rzucając walizkę na tylne siedzenie usiadł na miejsce i odpalił auto . Nagle zobaczył stojącego w bramie Scootera  z walizką w ręku . Scooter kierował się w stronę jego auta , otworzył drzwi wrzucił walizkę na tylne siedzenie po czym zdyszany powiedział do Justina :
- myślałem , że już nie zdążę huuuuuuuuuuu
- co ? co ty ?
- muszę zebrać parę podpisów od jej rodziców
Justin uśmiechnął się łobuzersko po czym powiedział - wiesz , że jesteś Bogiem ?
- taaa to wiem a teraz jedź bo się spóźnimy mamy jeszcze tylko 20 minut
- ok
i Justin odpalił silnik i z piskiem opon jechał w stronę lotniska



A więc kolejny krótki rozdział . Żeby nie było musiałam pozamiatać cały dom , pomyć naczynia żeby go napisać i do tego ciągle mi ktoś przeszkadzał !!!

Brak komentarzy:

Prześlij komentarz